Wąwolnica 2014

„…a nadzieja nie zawodzi, kiedy człowiek jako dziecko powierza się Matce”
Jak co roku i tym razem w niedziele, 7 września 2014 roku w przy Kościele parafialnym w szarzyźnie wczesnego poranka rzesza ludzi zebrała się by wyruszyć na pielgrzymi szlak do Wąwolnicy. Wśród nich wielu młodych ludzi poszukujących Boga.
Po błogosławieństwie, którego udzielił nam ks. Proboszcz. Nie zrażając się wczesną porą, ani trudami drogi, udaliśmy się pod opieką ks. Adama Zawiszy, tam gdzie nadzieja zawieść nie może. W czasie drogi poranny pacierz poprowadził ks. Adam, a Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP, wyśpiewaliśmy wspólnie z siostrą zakonną. Pierwszy odcinek drogi, to czas, kiedy wszyscy stają się jednego ducha. Wszyscy nieśli swoje intencje i wszyscy nieśli je razem, każdy modlił się na swój sposób, a wszyscy modlili się razem, nie zabrakło wtedy świadectw, którymi dzielili się pątnicy, i tak w duchu wspólnoty z pieśnią na ustach, przy akompaniamencie gitary i Scholki ze Skowieszyna doszliśmy do pierwszego miejsca, w którym mogliśmy odpocząć, zjeść śniadanie, opatrzyć zbolałe nogi, porozmawiać.
Drugi etap pielgrzymki rozpoczęliśmy modlitwa różańcową, której nie mogło zabraknąć. Przedstawialiśmy w niej Bogu swoje dziękczynienia, prośby, a nawet prosiliśmy o cud. O cud uzdrowienia, przemiany serc, pojednania w rodzinach na świecie. Prosiliśmy z wiara, a wiara to spojrzenie dziecka w stronę kochającej Matki. I tak we wspólnej modlitwie, śpiewie pokonaliśmy drugi etap pielgrzymki. Tam czekała na nas łąka, skoszona trawa, pachnąca ziołami i piękne słońce, to tam po raz drugi odpoczęliśmy zjedliśmy, by pełni sił ruszyć w dalsza drogę. Entuzjazm pielgrzymowania nie opuszczał nas do końca, wyrażał się we wspólnym śpiewie piosenek, radosnych podskokach i tańcach. Z modlitwą na ustach 150 pątników ok. godziny 12:00 dotarło do Wąwolnicy.
Atmosfera wyjątkowa, przecież dotarliśmy do Domu naszej Matki. Tam wspólna modlitwa, wzajemne wsparcie, pomoc i radość, sprawiała, że znikło zmęczenie. Tam każdy bez wyjątku podczas Eucharystii, mógł zakosztować obecności Pana. (Niesamowite wrażenie robią tłumy ludzi czekające w długich kolejkach do konfesjonału – Chwała Panu). Msza św. w części po łacinie, dla wielu, zwłaszcza młodszych dodatkowe przeżycie. Na koniec Boże błogosławieństwo na czas dalszego codziennego pielgrzymowania. Pomimo trudów i ludzkiego zmęczenia i wyczerpania z twarzy nie znikała radość ze spotkania z Matką, nawet, gdy musieliśmy w korkach czekać na wyjazd z Wąwolnicy lub szukać transportu do domów.
Z wielką radością pragnę w imieniu wszystkich pielgrzymów podziękować Panu Bogu za łaskę pielgrzymowania. Księdzu Adamowi Zawiszy za przekazane słowo, posługę duszpasterską, i opiekę duchową. Scholi za oprawę muzyczną i śpiew. Służbom porządkowym, które czuwały nad naszym bezpieczeństwem.
Dziękuję za wspólna modlitwę i trud pielgrzymowania podczas tych szczególnych rekolekcji w drodze.
Pątniczka

[nggallery id=58]